szczypiornistki

Oglądasz mecz?

Dostałem takiego SMS’a. SMS’a o takiej treści i gniew wezbrał we mnie jak fala tsunami u wybrzeży Japonii. Już miałem się zamachnąć telefonem tak by rozbić go w pył o ścianę gdy powstrzymała mnie świadomość jego wartości rynkowej. Jednak człowiek stale kalkuluje nawet w takich krytycznych momentach.

Ta notatka (po nowemu memo) jest prequelem do wpisu Jak rozpoznać synka mamusi Vol. 4. “Nieoczekiwana zamiana miejsc”.

Zamiast rozbijać smartfona w drobny mak zacząłem na niego wrzeszczeć; “jaki, kurwa, mecz?!”. Oczywiście klątw było więcej. Zajrzałem nawet do sieci ‘co leci’, kto gra i w ogóle. Okazało się, że grają szczypiornistki. Nie ma chyba durniejszej dyscypliny sportowej od piłki ręcznej. Może curling albo plucie pestkami z czereśni na odległość jest głupsze? Nie wiem. Poza tym czekałem na wiadomość od kogoś od kogo warto czekać na wiadomości np od M3.

S.M. czy C.T. mają przeciwne do odpowiednich zainteresowania o czym będzie w Części Czwartej. Jednym z przykładów takich aberracji jest chore zainteresowanie CeTetek sportem. To facet powinien siedzieć na kanapie, pic piwo z gwinta, drapać się po jajkach bekając przy tym i PASJONOWAĆ się meczami.

Jeśli zatem jesteś w związku z CTetką to kochaj igrzyska zimowe, mistrzostwa świata w piłce nożnej, bo masz od niej spokój na 2 tygodnie do miesiąca. Jej “lowe” pryśnie jak bańka mydlana bo właśnie będzie oglądała mecz Gwatemala – Urugwaj w waterpolo o wyjście z grupy C. Zero telefonów, zero esów, zero łzawych seansów w kinie. Nirwana. Czasem tylko możesz dostać SMS o  treści “Oglądasz mecz?”

Ta…

Oglądam, kurwa, robię stopklatki, drukuję je i wieszam na ścianie. Całość nagrywam w MPG4 by móc później jeszcze 6 raz obejrzeć…