mroz-na-szybie

Wdzięczność wody

Czytałem i słuchałem kiedyś o doświadczeniach z wodą Pana Masaru Emoto. Dokładiej z pięknem kształtów płatków śniegu jakie tworzy woda poddana wpływowi UCZUĆ. Woda poddana czemuś niemierzalnemu i nieuchwytnemu. W uproszczeniu jeśli do szklanki wody będziemy wrzeszczeć Heil Hitler to zamrożona zrobi paskudne płatki śniegu. Jeśli zaś szklankę postawimy obok obrazka z Ghandim albo Towarzyszem Tuszczenko (Sama Miłość i Szczerość), to uzyskamy piękne płatki śniegu. Piękne w swym kształcie, rozmiarze i geometrii.

Poniżej wkleję cytat. Zawsze chciałem przeprowadzić takie doświadczenie, ale zawsze brakowało mi zapału. Lenistwo ssie i tyle.

Do czasu gdy pewien znajomy pochwalił się zdjęciem ze smartfona jakimi to wzorami lód z wody pomalował jego auto. Piękne wzory wg mnie przypominają liść miłorzębu japońskiego. O takie:

miłorząb japoński liść drzewo

 

Widziałem u siebie na szybie najładniejsze wielkości 10, 15 cm. Jego miały po metr średnicy. Z tym, że on ma do swojego auta wręcz stosunek seksualny, poddańczy, bałwochwalczy. Nie będę opisywał co wyczynia ze swoimi samochodami, bo to pornografia czysta a mogą mnie czytać dzieci a jest przed wieczorynką. (PS: Gładzi np rurę wydechową, sorki).

Materia nieożywiona chyba żyje skoro odwdzięczyła mu się takim cudem. Niestety nie mam tej fotki.


What the Bleep… o odkryciach Masaru Emoto… przez dobromil80

do szyb ajax kwiatowy

Ajax – Wiosenne Kwiaty

Lubię być jak Dżesi Dzejms albo raczej Pomysłowy Dobromir (tak, wiem, że nikt już tego nie pamięta – to taki kolo co ma pomysły z kreskówek kolo). Nie lubię płacić na stacji 40 zł za płyn do spryskiwaczy auta. Im zimniej tym wyższa cena płynu tak przy okazji. Butla bełta z przemysłowym spirytusem nie może kosztować tyle co butelka czarnego Smirnoffa do faka jasnego. Nie ma na to mojej zgody i już.

Wlewałem do samochodu różne wynalazki, ale ostatnio coś mnie tknęło gdy zauważyłem że nic się nie przelewa w butelce z płynem do chłodnicy. Płyn zamarzł. Gdyby to zrobił w silniku niechybnie by go rozsadził. To wzbudziło moją czujność i wyciągnąłem z kieszeni drzwi płyn do mycia szyb. Używam go od środka gdy się zatłuszczą od e-papierosów albo łorewer tam wydycham.

Przy minus pięć nie wyglądał zbyt ciekawie co rozbudziło moją melancholię i przypadki wlewania do spryskiwaczy tanich płynów do szyb w dodatku zmieszanych z wodą. Ten jest raczej z tych najdroższych. Niedobrze.

ajax kwiatowy do szyb

 

Tak przy okazji wiem już co w ostatnim aucie załatwiło pompę spryskiwaczy…