htc-one-m8-gun-metal

M8

Nie, nie, nie. Nic o Magdalenach, kobietach.

M8 to najnowsza zabawka z podupadającej stajni tajwańskiego HTC. Kiedyś naciągnąłem firmę na HTC z Windowsem 6.1. Ten system operacyjny zrył mi beret okrutnie. To była prawdziwa rzeź w Rwandzie. Jeśli ktoś zadzwonił w trakcie pisania SMS’a to Windows się wieszał. Zdaje się, że widziałem nawet kilka razy blue screen. Sama słuchawka była wykonana perfekcyjnie. Telefon skończył rozbity o twarde podłoże w trakcie rozmowy z jakąś agresywną suką. Nie chodzi nawet o to, że chciałem by słyszała trzask – Windows po prostu nie pozwolił mi na naciśnięcie czerwonej słuchawki. Do dziś zostały mi ambiwalentne uczucia wobec HTC.

Przechwałki też odpuszczę. Miałem do czynienia z większością słuchawek z klasy premium, czyli powyżej 2k pln. Mam na myśli cenę rynkową a nie RTV Euro AGD. W mojej strefie gustu wygrał Samsung Galaxy S4 za wzornictwo i AMOLED łaskoczący oczy. Piątka też pewnie fajna, ale nie ma niczego co by mnie porwało. Poza tym zaczyna powoli wiać nudą w klasie premium smartfonów.

M8 ma coś na co długo czekałem. Poza wszystkimi gadżetami obowiązkowymi w komputero-telefonie, występuje w wersji kolorystycznej GUN METAL. Cała obudowa z aluminium właśnie w tym kolorze. Marzy mi się jeszcze auto z taką blacharką, ale to już inna historia. Zakupię i zrecenzuję M8 gdy zejdzie do 1,5k.

HTC-One-M8-gun