po-co-sa-pieniadze

Po co są pieniądze?

Już wiem, ale po kolei.

Musicie wiedzieć jeszcze jedną rzecz o SM’ach. Nigdy nie śpią poza domem. Ten dowcip o tym jak koleś się budzi w łóżku kobiety a na jego ramieniu spoczywa Ona, nie wziął się z nikąd. Naprawdę tak jest, że ten facet odgryza sobie własnymi zębami ramię, zaciska opaską by się nie wykrwawić po czym w te pędy jedzie na ostry dyżur pozszywać, kierując jedną ręką. To bardzo prawdziwa legenda.

SM’y nie sypiają poza. Z CT’etkami jest trochę lepiej. Tradycyjna, bierna rola kobiety ma pewnie na to jakiś wpływ. Ja też nie sypiam/łem poza. Jeśli przyszło mi gdzieś spędzić noc to mój organizm syntetyzował Amfetaminę i byłem czujny jak surikatka na warcie. Tym razem było inaczej. Pewnie starość. Na propozycję spędzenia nocy przystałem odmową po czym przypomniałem sobie o tym odgryzionym ramieniu i stwierdziłem, że już, kurwa, nie wypada tak robić w moim wieku. Poza tym nie można być takim ćwokiem. Kobieta się stara, kolację robi i w ogóle. Druga sprawa: takie rzeczy są napiętnowane w filmach o dobrych ludziach a kto nie chce być dobry?

Przewijając rolkę z filmem do rana:

– Jak się spało?

– Zaje-kurwa-biście! Dawno się tak dobrze nie wyspałem. Wiem już po co są pieniądze. Po to by kupować takie wygodne łóżka chociażby.

– Tak?

Łóżko na zamówienie z Gniezna. Pokryte skórą Lamy (nie Dalajlamy) z Tybetu w cenie pięciu X mojego samochodu. Materac w cenie operacji powiększania biustu. Strzeliłem mu nawet sweet-focię na pamiątkę.

lozko-z-tybetu