empik

EMPIK

Jestem bezrobotny więc nie dostanę w tym roku kalendarza z gustownym nadrukiem firmowym. Właściwie to już miałem w nim pisać od miesiąca afirmacje kruczoczarnym atramentem firmy Rotring – jest jak smoła wewnątrz komina przy bezksiężycowej nocy, tylko bez połysku.

kalendarz empik

Musiałem sam kupić a że EMPIK jest najbliższym geograficznie wyborem to padło na EMPIK. Nic tak nie traci na świeżości jak kalendarze z biegiem roku, który obejmują. Przeceny od 30% do 70% i to prawdziwe, bez mydlenia oczu. Najbardziej podobał mi się różowy z nadrukiem wypukłym a la tapety Ludwik 16. Niestety był zbyt girly. Zdecydowałem się na tradycyjny w kolorze szkarłatnym. Sprawdziłem tylko czy ma żółtawe kartki dobrze ssące atrament Rotringa. Ma.

Przy okazji. Nienawidzę EMPIK’u z wielu powodów. Po pierwsze jest to typowo nomenklaturowa spółka powstała z wyżerania przez czerwone wieprze w 1989 roku najlepszych finansowo konfitur. Otyłe radzieckie knury chwyciły rodowe srebra i zamieniły się w Europejczyków pijących czjanti i brzydzących się antysemityzmem z “Gazetą Wyborczą” pod pachą. Wielu z Was z pewnością nie pamięta czasów gdy w EMPIK’u można było kupić ruską “Prawdę” albo czeskie “Rude Prawo”. Od zimna i komunistów jeszcze bardziej nienawidzę lemingów, ćwierćinteligentów, bezwolnych zombie z iPadem chwalących się kupnem piosenki na Amazonie w promocji za 98 centów.

EMPIK jest McDonaldem właśnie dla ćwierćinteligentów.

Dziś EMPIK symbolizuje też wszystko to co tworzy tzw. NWO (New World Order) co na szybko opiszę obrazem podziału z zyskiem np z książki:

Przebój kosztuje 46 zł 90 gr. Z tego:

Autor otrzymuje 3 zł.

Drukarnia 5 zł.

Logistyka, magazyny, sklepy, sprzedawczynie robiące równolegle śmieciowe studia 10 zł razem

Domy Mediowe (jak to się teraz nazywa ładnie). Miksery do mózgów robiące z nich coś w formie sraczki 10 zł.

Oddział wielkiej, światowej korporacji zajmujący pół piętra w biurowcu gdzieś w Warszawie odpowiadający za brand EMPIK reszta czyli:  18 zł 90 gr a podatki płacą na wyspie Aruba.

Nie godzę się wewnętrznie na taki porządek rzeczy no chyba, że to ja składałbym podpisy na tej Arubie. Póki co mój protest song to chomikuj.pl, torrenty.org oraz thepiratebay.se.

EMPIK-ksiazki