cappuccino-cafe

Efekt Cappuccino

Pojęcie z dziedziny ekonomii. Postanowiłem o tym napisać ponieważ ma ładną nazwę. Mieszkańcy wszystkich krajów boleśnie odczuli zmiany lokalny walut w Euro (pomysł NWO*). Im bogatszy kraj tym słabiej, ale jednak, nawet Niemcy zapiszczeli po zamianie dojczmarek w Ojro. E.C. to nieuzasadniony wzrost cen, który przy wymianie ZAWSZE zaokrąglane są w górę. Zauważyliście to pewnie będąc gdzieś na wakacjach, płacąc dolarami gdzieś gdzie obowiązują dinary albo szekle. Na kalkulatorze wychodzi 17,59 Szekel, pani podnosi cenę wody do 9 Szekel by wyszło 18 a liczy w dolarach jak 20. Taki lajf. Nie ma co krytykowac natury ludzkiej, bo sam lepszy nie jestem.

Najbardziej po dupie przy wymianie na  Euro dostali mieszkańcy biednych krajów takich jak Grecja, Słowacja czy teraz Łotwa. Dla Szkopa pół euro za kawę czy 1,5 nie robi większej różnicy. Dla zarabiającego 400 Euro Słowaka to różnica zajebista.

Wracając do Efektu Cappuccino. W Grecji kosztowało w przeliczeniu powiedzmy 0,62 Eurusa. Po wprowadzeniu nowej wspaniałej waluty zaczęło kosztować 1 Euro i już. Tak dzieje się ze wszystkimi produktami. Oczywiście najmniej drożeją Airbusy i czołgi… Dla Włocha, który wywala na mieście 3 kawcie dziennie integracja z Europą biła po kieszeni. Stąd nazwa zjawiska.