jw-org

Bóg na smarfona 2.0

Mam zajebiste uczulenie na sekty. Właśnie oświeciło mnie dlaczego. Moja pierwsza w życiu dziewczyna flirtowała platonicznie z oszołomem i lekkoduchem, który wkręcił nas na spotkanie Hare Kurwa Rama Kryszna. Dziękuję, że nam (mi i sekcie nie wyszło).  Ilekroć wbijam na widelec kawał wołowiny myślę sobie “chuj ci w oko wege-pierdolcu z północnego Pendżabu”. Co do Świadków Jehowy mam ambiwalentne uczucia. To jest sekta nowoczesna. Dobrze prowadzona firma. Wydaje się nie mieć żadnego ukrytego celu poza BYCIEM. Tak jak CocaCola. Zarobili już zylion dolarów i istnieją by istnieć. Byle toczyć jakąś tam walkę z Pepsi. Jedno i drugie jest syfem do odkręcania zardzewiałych śrub lecz nikogo to już tak naprawdę nie obchodzi. Zapomnieli dawno dlaczego walczą. Tak jak Jehowi nie mają pojęcia po jaki chuj się szwędają z tymi ulotkami.

CZYTAJ więcej