monika

Bigos

Każdy nawet największy pomyleniec czy “zjebana/y za młodu” ma okres w życiu, który można nazwać uśpionym. “Wirus” jest w hibernacji, inkubuje się, mnoży się bezobjawowo, jak HIV. Człowiek prowadzi normalne życie bez żadnych ekscesów. Scenariusze romantycznych sitkomów wydają mu się niedorzeczne jak program wyborczy palikota, a jego/jej życie nudne i przewidywalne. Studia, żona, praca, spotkania. Moim jedynym grzechem w owym czasie było palenie papierosów.

CZYTAJ więcej