wycieczka-do-tajlandii

Bierna agresja

Zacznę od wyświechtanego i marnego dowcipu:

leci samolot do Tajlandii i pilot mówi:
– proszę państwa, polowa kobiet w Tajlandii ma HIV a druga polowa gruźlicę
– pasażer do sąsiada : a co to znaczy?
– wybieraj te kaszlące

Kawał jest bardzo nieaktualny. Po pierwsze ludzie przestali się bać HIV’a po drugie kaszlące to te agresywne (o czym po tym), bo gruźlica Tajlandii już nie zagraża. Są teraz raczej dobrze odżywieni.

Biernej agresji uczymy się w dzieciństwie ponieważ nie możemy otwarcie i szczerze wystąpić przeciwko przytłaczającej, ogromnej sile dorosłych. Z czasem mechanizmy stają się tak naturalne jak oddychanie. Nie myślimy już o tych dawno wyuczonych schematach postępowania. Przesuwamy je wszystkie do nieświadomości. Słowem: nie wiemy co czynimy.

W tym miejscu polecam niezłego blogaska panny czy pani A. Pietruczuk.

Jak to wygląda w praktyce? Tak:

spocony-wieprz

 

W moim wolnym tłumaczeniu: Ach, teraz rozumiem co musiało się stać. Zadziałała autokorekta w telefonie i zmieniła “słoneczko” w “spocony wieprzu” (gra słów w inglisz). Do tego warto jeszcze napisać ważną prawdę. W życiu nie ma przypadków. W relacjach między ludźmi na bank nie ma przypadków. Musicie to przyjąć jako prawdę objawioną, bo inaczej nie można zrobić ani jednego kroku do przodu. Jeżeli pożyczacie komuś laptopa i jemu “przypadkiem” wylewa się kawa na klawiaturę, to zanim zaczniecie szukać serwisu pomyślcie jaką On ma do Was złość i o co.

Amerykanie być może są debilami i myślą, że Polska jest dzielnicą Serbii a Afryki szukają na globusie przy Grenlandii, ale jakimś cudem wciąż są najpotężniejszym krajem Świata. Pewnie z powodu posiadania o wiele wartościowszej wiedzy praktycznej. W co drugim filmie, komedii, spotykam gagi z bierną agresją w roli głównej.

Krótki poradnik dla początkujących pod tytułem:

“Jak rozpoznać zagniewaną osobę, która o powody wprost zapytana zaprzeczy?”

1. Milczenie.

Zarówno milczenie w danym momencie jak i milczenie przez pół roku. Kto miał lub ma małe dzieci wie, że one od tego zaczynają działania odwetowe.

2. Cicha lub niewyraźna mowa. Niedbała mowa z urywanymi słowami. Ludzie z garścią monet w gębie. Ludzie ci nie mają żadnej wady wymowy. W związku z tym, że poznaje swoje zachowania moja bierna agresja wyewoluowała w kierunku nietypowych konstrukcji zdań, nieużywanych choć istniejących słów. Zmuszam w ten sposób słuchacza do niepotrzebnej koncentracji. Męczę i wkurwiam, bo o to chodzi w pasywnej agresji.

3. Spóźnienia. Tu też potęga naszej nieświadomości ma olbrzymie pole do popisu. Kiedyś zauważyłem, że wracając z pracy jadę 12 minut a jadąc do niej 30, mimo identycznych warunków na drodze.

4. Przesolona zupa. Ten przykład jest oczywisty nawet dla męża z plakatu, bo jak pewnie pamiętacie małżonka zebrała lanie.

5. Niepodawanie sztućców. To jest lepsze od “przesolonej zupy”. Lubię ten przykład bo jest finezyjny. Siedzisz głodny przed talerzem pełnym smakołyków i co?

6. “Przypadkowe” pomyłki. Sami sobie poszukajcie przykładów. Temat jak magazyn Makro Cash.

7. Kaszel.

To jest najlepsze, bo w pełni nieświadome, nie do opanowania i w 100% bezbłędne. Działa od razu – nie trzeba analizować ciągu “przypadków”.  Nawet gdy Wasz rozmówca pali, ma gruźlicę (jak te Tajki). Gdy kaszle zdradza skrywany gniew. Koniec, kropka, com, pl.

Mała uwaga do przesolonej zupy. Bardziej wyszukaną formą tej manifestacji jest “świetne gotowanie”. Znam kilka osób, które gotują tak smacznie jak Paganini grał na skrzypcach. Złożony temat. Robią to by zaplanować skuteczniejszy atak. Odstawienie od tych pyszności lub swojskie niepodanie sztućców.

Nie ma w tej chwili sensu pisać o milionie przykładów.

“Po co w ogóle bawić się w rozpoznawanie agresywnych wobec nas osób?”

Choćby po to by przeżyć. Jeśli żyć to żyć w miarę komfortowo. Bierna agresja wykańcza agresora i ofiarę po równo. Może występować w związku, który obchodzi diamentowe czy owakie gody. 50 lat małżeństwa. Kończy się tak (za wp.pl):

O krok od tragedii w Jastrzębiu Zdroju na Śląsku. Mężczyzna dwukrotnie przejechał tam samochodem swoją żonę (przypadkiem). Kobieta przeżyła, ale z poważnymi obrażeniami trafiła do szpitala – informuje RMF FM. 

Małżeństwo sprawdzało oświetlenie samochodu i przyczepy przed majówkowym wyjazdem. Kobieta klęczała przed autem. Mąż natomiast wsiadł do samochodu i ruszył (przypadkiem). Nie zauważył żony. 

Gdy usłyszał jej krzyk, automatycznie zaczął cofać (przypadkiem). W ten sposób przejechał po niej aż dwa razy (przypadkiem).