tomciu

Bardzo niewielka różnica

Zdrobnienia dobra rzecz. Podejrzewam, że ludzie wynaleźli je by okazywać sobie sympatię, czułość i inne takie dobre uczucia. Nie wszystko jednak idzie po myśli wynalazców. Ludzie od zawsze, źli ludzie, dosypywali arszeniku do pasztetu, świadczyli nieprawdę i w ogóle, co tu się rozpisywać, jebali w dupala bliźniego zamiast stosować się do dziesięciu przykazań. Z drugiej strony gdyby tak było to nie byłoby ciekawie. Trudno wyczuć co lepsze.

Wyobraźcie sobie, że ochrzczono Was imieniem TOMASZ. Tak jest napisane w dowodzie osobistym. Codzienny ubiór to TOMEK. Do małych Tomków mówi się TOMECZKU, TOMUŚ, itede. Zdrobnień używa się zazwyczaj wobec dzieci lub by kogoś “umniejszyć” lub by dorosłą osobę rozmiękczyć, utulić i rozczulić.

Jest jeden wyjątek i to jest zadanie dla znawców NLP (Uwaga! NLP jest na liście demonicznych zagrożeń Tekielego). Jest TOMCIU. W tej odmianie jest coś tak wkurwiającego, że zdecydowałem się ją poddać badaniom. Mam kilka niedopracowanych teorii. Wiem też o dorosłych osobach, które podobnie reagują jak na czerwoną płachtę jeśli ich imię kończymy na CIU albo IU. Nie ma za to żadnych wątpliwości co do szkodliwości i znaczenia CIU/IU.

Mam tylko jedną osobę z zezwoleniem nieformalnym na używanie wobec mnie IU. To Żyd jest. On jest jak wrzący bojler z zepsutym bezpiecznikiem i ja. Mamy narysowaną i uznaną mapę agresji.

Scena z lokalu “Królowe” (najlepszy w Polsce i pewnie jeden z lepszych w Europie o czym innym razem).

Wyjechaliśmy mocno wypici, zasiedliśmy na kanapie. W lokalu była “godzina szczytu”. Acha, szwagier Żyda został leżeć pod kaloryferem w domu (nawet ciągneliśmy go za nogi do wyjścia, ale nie dawał oznak życia). Żyd zamówił sobie najtańszego drinka za 35 zł.

Dygresja: cierpię na totalny brak weny, ale skończę ten wpis.

Więc Żyd mówi do mnie tak:

– Tomciu, czegoś ci trzeba? Drinka, dziwki?

& – Nie.

tomasz-lis

Bardzo bierna agresja

Kontynuacja TEGO wpisu.

Wałęsając się nocami po Tesku widziałem węża Esculapa? Nie. Występuje w Bieszczadach w ilości około 100 sztuk. Widziałem homoseksualistki między innymi. Miałem też czas by się im przyjrzeć i sklasyfikować. Facet-lesba zawsze wygląda tak samo; ma fryzurę Czejena albo Apacza i zaciekły wyraz gęby. Kobieta-lesba wygląda jak kobieta zniewolona. Nie proszona milczy. Przypomina ofiarę sekty. A przecież gej to po naszemu WESOŁEK, fajny człowiek i w ogóle uśmiechnięty gepard Czester.

Warto przytoczyć zakupy. Miałem kiedyś niefart ustawić się w jedynej wolnej kasie za homoseksualistkami. Zakupy za pół pensji. Ubranka dla kota, kojec dla kota, plac zabaw dla kota, pół koszyka jedzenia dla kota oczywiście w wegańskiej wersji. Dwa ogórki szklarniowe (no dobra – kłamię z tymi ogórkami – ogórki symbolizują odwieczną patriarchalną opresję i są zakazane w kręgach gejowskich).

Co do Lisa. Młodsi nie pamiętają seansów kinowych przed 1992 rokiem. Zamiast reklam przed filmem zawsze leciała “Polska Kronika Filmowa”. Lektor czytał głosem pożyczonym od Lenina, intonował jak fajny i wieczny jest komunizm i nasza radziecka ojczyzna. Tomasz Lis intonuje tak po dziś dzień.

Lisa zatem za często nie oglądam. Lata masochizmu mam za sobą. Jakiś zły duch podkusił mnie by obejrzeć odcinek z Paniom-gejem (nie wiem jak to ustrojstwo nazywać). Pani-mąż postanowiła uciec do UK z powodu chujowej atmosfery w Polsce. Mówiła, że ludzie są OK, ale Państwo Polskie nie chce dać mu/jej ślubu. Jak to? Przecież premier Tuszczenko zrobił przez siedem lat Polskę fajnym państwem do którego wracają emigranci drzwiami, oknami, tratwami i pociągami. Jeden przez drugiego.

lis-lipska

To wszystko nie jest ważne. W pewnym momencie komunistyczno-dżenderowej agitki Pan Beat Lipski mówi tak (do-kurwa-słownie):

Marzę o tym by pochować moją żonę w Polsce.

Drogi Beacie musisz ją zajebiście kochać katrupiąc ją w MYŚLACH, w okolicach trzydziestki…

kominek-in

Kominek jest dobry na wpis

Chełpię się od kilku lat “znaniem” ludzi. Pewnie ludzi można znać 100 razy lepiej. Z tego co mam teraz jestem już w miarę zadowolony.

Pamiętam Tomczyka z czasów BLOX.pl (najlepsze forum urodziło najlepszą platformę blogową jak na tamte czasy). Wtedy śmierdział mi agresją, kompleksami i problemami z emocją. Gnijące ciało emocjonalne na zewnątrz paruje agresją. Inna rzecz, że takie coś dobrze się czyta.

Dobrze, jedziemy z Kominkiem: siedzi rozparty na sofie w sposób fałszywy. Zdradza go kciuk schowany w dłoni. Żadna prawdziwa samica nie kupi tej lipnej “pewności siebie”. Dorzucam też stopklatkę z twarzą pełną nienawiści i agresji. W jednym z wywiadów widziałem coś co załamało nawet mnie. Tomczyk zakłada nóżkę na nóżkę jak dziewczynka. Prawa noga odchyla się mocno w prawo, przeciwnie do ciała, lewa leży na prawej. To zdradza kominkowy problem czyli bycie synkiem mamusi, dziewczynką uwięzioną w ciele łysiejącego faceta. Problem ten pasuje do tematu, który obecnie wałkuję. Sam Tomczyk szczerze mi powiewa. Acha – S.M. zawsze, ale to zawsze nienawidzi kobiet. Kto czytał ten potwierdzi.

kominek-problemy-emocjonalne