czantoria

Wyciąg

podziel się

Kurcze blade. Coś do mnie ostatnio dotarło z wielką mocą. Człowiek całe życie “obiera cebulę”, analizuje warstwa po warstwie i to się nigdy nie kończy. Co rusz przychodzi taki dzień w którym prawda wali z plaskacza w pysk.

Dzieci dysfunkcyjnych rodziców nie mają poczucia swojego wieku metrykalnego. Na ten przykład dziecko znajomych (lat 6) wydarło się na pół sklepu w Praktikerze do mamy i taty; “może byście się, kurwa, pośpieszyli“. Zjebaną całkiem familię łatwo poznać po tym, że dziecko zwraca się do rodzica per ty, po imieniu, ale ja wcale lepiej nie miałem. Widujecie czasem prawie czterdziestki bez makijażu z warkoczem? Lub 35 latki z aparatem na zębach, w obcisłym stroju termoaktywnym i kijami do nordic walking? One czują się szesnastkami.

Mając 9 czy 10 lat pojechałem ze szkoły na wycieczkę. Beskid, Ustroń, wyciąg na Czantorię. Po wjeździe klasy na górę postanowiłem urozmaicić wycieczkę i kupiłem bilet na dół i z powrotem. Mało tego – namówiłem najlepszego kolegę, który przy tym blady był jak kreda i mało nie padł ze strachu. Przypomniałem sobie te wypadki oglądając jego profil na martwym portalu NK.pl. Pojechaliśmy i wróciliśmy. Na górze nauczycielka była właśnie resuscytowana przez ratowników górskich. Inne nauczycielki podcinały sobie właśnie żyły, że straciły dwóch uczniów w górach (była mgła). Ja, kurwa, zdziwiony; “o co kaman?”. Wielkie mi halo – przecież jestem dorosły.

Ja pierdolę. Kiedy moje dziecko miało 9 lat to nosiłem je jeszcze na rękach. Tragedia Grecka. Teraz po czterdziestce na szybciora kupuję watę cukrową, ukradkiem oglądam “Calineczkę”, żeby to się jakoś wyrównało. Marne szanse, ale spróbować nie zaszkodzi.

 

więcej

::: dziennik słowa # , , , , , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *