srubka

Śpiesz się je kupować tak szybko odchodzą

podziel się

Chodzi mi tutaj o ostatnie pięć lat. Rozwój technologiczny już nie biegnie – on galopuje.

Czasami zamieniam się w „szwędacza” ze znanego serialu i chodzę po Media Markt, RTV Euro i mówię sam do siebie „po co ci to, przecież wszystko masz?”. Tak jest. A propos ‚odchodzenia’ te sklepy właśnie umierają. Wkrótce zamienią się w salony ekspozycyjne gdzie będzie się oglądać za drobną opłatą sprzęt i kupować go w domu, kanapy, z laptopa w sklepie internetowym. W zeszłym roku media światowe obiegła informacja o australijskim sklepie RTV, który zaczął pobierać opłaty za wejście do sklepu (i słusznie). Jeżeli nie masz pomysłu na biznes to właśnie ci go podsunąłem. Za kilka lat takie salony będą normą.

Ale do rzeczy.

Jeżeli masz nadmiar pieniędzy możesz kupić niżej wymienione urządzenia, nie otwierać pudełek, podarować je kolejnym pokoleniom tak by za pół wieku stały się bogate. Sam kiedyś w depresji kupiłem sobie wypasioną MP3kę Creativa, w pięknym pudełku z pleksi. Nigdy jej nie otworzyłem. Sprawiła mi radość przez 3 minuty. Po miesiącu sprzedałem ze stratą na Allegro. To były czasy presmartfonowe, ale komórki z guzikami już wtedy świetnie odtwarzały muzykę z naprawdę dobrych słuchawek. Zresztą zmieniając co miesiąc telefon ograniczałem się do kilkuminutowego odsłuchu. Nie mam po jaką cholerę była mi ta empetrójka Creativa.

Nie jest to wpis o poronionych pomysłach, lub spóźnionych pomysłach inżynierów. Np video disc wielkości dużego talerza z 20 minutami filmu albo dyskietki Iomega wypuszczone w czasach gdy CD staniało do ceny pudełka zapałek.

Napiszę o zdrowych konarach technologii, które w ostatnich pięciu latach uschły chociaż mają jeszcze swoje regały w sklepach. Największym killerem okazał się inteligentny telefon stający się coraz i coraz bardziej uniwersalnym terminalem do wszystkiego. Szwajcarskim scyzorykiem IT

– Wcześniej wspomniane MP3, MP4 (MP3 z filmikami). Dobry telefon jest jednocześnie sprzętem Hi-Fi.

– Dyktafon Olympusa za 600 zł. Moje nigdy nie spełnione marzenie. Dwa solidnie zaznaczone mikrofony, ładny design. Tylko po co skoro telefony z klasy premium już teraz mają po kilka mikrofonów i nagrywają nawet dyskretne burczenie w brzuchu.

– Cyfrowe aparaty kompaktowe. Te regały cyfrówek w marketach jeszcze są bogate ale ludzi przy nich już nie uświadczysz no chyba, że bogatych emerytów. Podobnie. Byle iPhone robi lepsze fotki.

– Odtwarzacze CD, DVD, Blue Ray. Po co? Dzieci w przedszkolach robią z płyt ozdoby. Wzmacniacz ma mieć BT, WiFi i USB – ales.

– Komputer PC, tzw „blaszak”. Ludzie poniżej 20 roku życia nie wyobrażają sobie nieprzenośnych komputerów, ludzie poniżej 15 roku życia nie wyobrażają sobie komputerów, których nie można schować do kieszeni albo torebki.

– Stoiska z grami. To jest prawdziwy empik… Wszystko w tym temacie kupuje się on-line w trybie płacisz-pobierasz.

– Kalkulatory. Phi.

– Wkrótce barometry i termometry. Możliwości techniczne już są. Marketingowcy po prostu czekają na sygnał do boju.

Naturalnie nie umyjemy zębów telefonem ani nie zmiksujemy nim zupy.

Jeżeli zauważyliście coś co pominąłem to proszę się przypomnieć w komentarzach.

(Visited 87 times, 1 visits today)
::: dziennik słowa # , , , .