permen king erekcja

Permen King

podziel się

Napiszę za chwilę kilka rzeczy, których nie będę uzasadniał, ponieważ; a) mam spore doświadczenie, b) czuję się tak staro jak Profesor Bartoszewski. Wiele nas łączy. Podobnie jak Profesor mam tylko maturę. Czuję się zmęczony jakbym miał 94 lata. Bartoszewski wyszedł z Ałszwic bramą a nie kominem dzięki lipnemu L4. Ja też. Załatwić L4 ww Sylwestra ze wsteczną datą to nie w kij dmuchał. Ponadto ludzie gadają we wsi, że “profesor” poszedł na współpracę z Gestapo, Stasi, BND. Po kolei go przejmowali. Po dziś dzień nie ma on oporów z pluciem na Polskę na łamach niemieckiej prasy. Trochę perwersyjne jeśli weźmie się pod uwagę ilu rodaków Niemcy mu wymordowali. Ja też nie mam oporów w zdradzaniu. Tylko co ja tam wiem. Przydałem się tylko PG.

Może jednak trochę wiem. Świat, jak twierdzi “M” faktycznie chyli się ku upadkowi. Na 100% nasza cywilizacja ario-słowian (białych ludzi) jest skazana na biologiczną zagładę bo ludzie się nie kochają. Dosłownie: NIE KOCHAJĄ (nie, nie kopulują (to też)).

Przyjmijcie do wiadomości dwie podstawowe rzeczy:

1. Nie istnieje dupcznie rekreacyjne, sportowe, bez zaangażowania.

2. Dobry seks, właściwej jakości, jest manifestacją Miłości.

2b. Miłość jest podstawowym paliwem napędowym człowieka.

2c. Czasem seks działa w drugą stronę – dolewa paliwa do baku.

Dziesięć lat temu stoisko “durex” w Tesco zajmowało 30 cm półki w dziale chemiczno-urodowym. Teraz jest to już osobny regał z pięcioma półkami. Wkrótce zaczną wieszać lubrykanty na warzywnym. Klientka pójdzie po ziemniaki na frytki i akurat przypomni się jej, że mogłaby odbyć stosunek bo to już rok albo pięć minęło od ostatniego razu.

Nawiązuję do wpisu o prawdzie. Oczywiście “Sprite” to tylko syrop o toksycznym stężeniu cukru i nikogo nie orzeźwi, co najwyżej wywoła próchnicę. Podobnie z przesłaniem reklamy, którą ze zrozumiem odbiera może promil populacji.

Jest milion hipotez czemu ludzie coraz mniej się nawzajem kochają. Można na ten temat napisać z tysiąc wpisów i w każdym mieć rację. Jeśli wena i moc będzie ze mną z pewnością wywiążę się z tego zadania. Fakt jest faktem; ludzie coraz mniej kochają innych ludzi i uprawiają mniej seksu. Jeśli już mają w  sobie miłość przez duże EM to jest ona “nie w tych miejscach co trzeba” – para idzie w gwizdek; w bieganie, zarabianie, gromadzenie, koszenie trawy.

Obejrzyjcie, proszę, dowolny blok reklamowy wieczorem w TV:

a) DLA KOBIET:

– Kremy, szampony, podkłady i farby po, których wygląda się na 16 lat. Gwiazdę porno Gimnazjum dla czirliderek. (Nie pomaga)

– Suplementy diety spłaszczające brzuch. Dosłowniej pomagające się wysrać. Wszak powszechnie wiadomo, że seksbomby szkół średnich mają płaskie brzuchy. Nic nie wiecie o seksbombach…

– Tabletki odwracające niechęć do seksu wywołaną zażywaniem tabletek do uprawiania beztroskiego seksu, bez ciąży, która uważana jest za dżumę z rakiem.

– Cały blok na temat odchudzania. Prosty mechanizm. Nasto- są seksowne i szczupłe.

– Prezerwatywy tak cienkie, że przy odrobinie szczęścia można przez nie poczuć wacka. No rewelka, supcio.

b) DLA MĘŻCZYZN:

– Permen King i inne gówna z L-Karnityną. Równie dobrze można jeść witaminę C. Podobnie działa. Mają wywołać wzwód dla partnerek które akurat się odchudzają i gdy się już odchudzą w bliżej nieokreślonej przyszłości nabiorą ochoty na ten wzwód. To nigdy nie nastąpi oczywiście. Ten błogi stan kiedy “One zaczną się same z sobą dobrze czuć”.

– Jeśli użyjesz Bruno Banani (co to, kurwa, za nazwa, karma dla szympansów?) To nawet wyglądając jak kartofel na krochmal  te 16ki będą ocierać się o ciebie cipkami jak winniczki o liście mniszka lekarskiego w deszczowy dzień.

– Gama suplementów na prostatę. Jeśli wszystko pójdzie dobrze; partnerka zechce, wacek wstanie, seks się odbędzie, to trzeba się czymś spuścić i do tego służy prostata. Kto nie wierzy niech zajrzy do Wikipedii.

– Powiększanie wacka. Reklamy raczej w sieci tylko. Zapytam tak; po chuj ci większy naganiacz? Chcesz się tym bić jak Wojownicze Żółwie Nidża? Pokrywać klacze w stadninach?

Przykładów jest więcej. Nie są istotne. Istotna jest ilość. Ludzie od marketingu wiedzą czego brakuje konsumentom i mydlą im oczy do bólu obietnicą zmiany na lepsze – nie tędy droga.

 

 

więcej

::: dziennik słowa # , , , , , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *