kotka

Pani Moniko: nie, dziękuję.

podziel się

Wystawiłem na olx.pl (dawniej tablica.pl) ogłoszenie z ofertą oddania maleńkiej kotki w dobre ręce. Dzieci znalazły ją kwilącą w chaszczach za domem. Koniec końców moje dziecko postanowiło ją adoptować. Czyszczenie uszu u weterynarza 50 zł, itd. Moje kieszonkowe dla niej topnieje. Za 50 zł można człowiekowi przeszczepić wątrobę, ale to inna historia.  Smycz kolejne pięć dych i kotka smacznie śpi na działkowej ławce.

Przed domem zwalniam do 10km/h by nie przejechać jej mamy. Ma w zwyczaju rodzić co roku kocięta i zostawiać je po krzakach i przy tym nie wygląda na nieszczęśliwą (jeśli po minie kota, wyrazie twarzy można coś w ogóle odczytać).

Dzięki wciąż wiszącemu na tablicy ogłoszeniu dostałem takiego oto esa:

eugenika

 

NIE, DZIĘKUJĘ

Z kilku powodów:

– Nienawidzę komunistów, hitlerowców i nazistów między innymi dlatego, że wynaleźli eugenikę dla uszczęśliwiania. Jeśli będę chciał kogoś uradować zabijaniem to wezmę AK47 i odnajdę nadawców takich SMS jak wyżej.

– Jeszcze bardziej nie lubię mafii farmaceutycznej (nawet jeśli tylko chce się obłowić na zwierzętach).

– A najbardziej skurwiałych społeczników, owsiaków, zawodowych uszczęśliwiaczy i pasożytów gnieżdżących się w fundacjach.

::: dziennik słowa # , , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *