okulary

Pan Hilary uwielbiał Okulary

podziel się

Znowu coś mi odblokowało wspomnienia i ułożyło w logiczną całość a wszystko za sprawą pewnego hipstera z Katowic.

Czekałem w aucie, słuchałem radia i nudziłem się. Przejechał Pan hipster ubrany w garnitur na rowerze. garnitur w stylu lat trzydziestych i rower też. Pomyślałem sobie; “jebus”, ale szacun za wysiłek jaki włożył w tę kreację. Później wracał tą samą drogą. Ja już miałem włączony silnik i ogrzewanie, bo niemal mroźno było. Myślę drugi raz “co za jebus“. Nie dość niewygodnej kreacji to jeszcze siny z zimna zapierdala na tej damce z wczesnych filmów Wajdy.

Ale do rzeczy. Nie widziałem u niego ukularów z “epoki” więc przypomniała mi się babcia nosząca okulary jak denka od butelki koniaku. Przez te okulary po obróceniu można by oglądać ślady stóp astronautów na Księżycu. Chyba z 200 dioptrii. Ulubiony synek babci Rysio wybrał sobie żonę z tą samą wadą wzroku. To nic. Jego syn czyli wnuk babci o małych oczkach znalazł w Krakowie psycholożkę noszącą lunety jak mama i babcia. Wolne skojarzenia.

więcej

::: dziennik słowa # , , , , , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *