osmiorniczki-biedronka-tydzien-portugalski

Ośmiornica w Biedronce

podziel się

W portugalskiej “Biedronce” mieliśmy tydzień portugalskiego żarła (Biedroń’ka jest własnością portugalskiego koncernu i już za sam ten fakt zasługuje na artykulik).  Suszony dorsz podobny do tego z Islandii, prawie tak samo dobry. Konserwy też trochę dupy urywały.

W reklamie Pan narrator zachwala ośmiorniczki i “sekret” Portugalczyków. By ośmiorniczki były odpowiednio dobre należy je najpierw zamrozić. Takiego wała jak Polska cała. Ośmiorniczki się mrozi, bo inaczej nie dojechałyby dalej niż do Madrytu. Po 3 dniach chłodzenia owoce morza, jak się je eufemistycznie nazywa, zaczynają śmierdzieć. Jeżeli smród miałby jakąś skalę to fetor z owoców morza byłby z pewnością poza tą skalą. Dlatego ośmionogi przyjeżdżają do nas zamrożone. Kiedyś przywiozłem niewinny koralowiec z Chorwacji. Pod odpakowaniu musiałem wywietrzyć całą dzielnicę miasta. Straż pożarna zamknęła kwartał dwunastu ulic i ewakuowała kilka tyś. mieszkańców.

Z drugiej strony naukowcom szczeny opadły gdy zbadali, że ośmiornice potrafią się uczyć, zapamiętywać, wyciągać wnioski, być mściwe, myśleć abstrakcyjnie, planować kilka ruchów w przód. Nie jest tak, że inne zwierzęta są durne – po prostu nikt nie zadał sobie trudu ich badać tak dokładnie. Naukowców interesowało co potrafi mięczak bez szkieletu, kawałek śliskiej galarety i oniemieli. Mało tego. Ośmiornice przekazują zdobytą wiedzę swojemu potomstwu. Każde kolejne pokolenie jest trochę mądrzejsze. Rybacy co kilka lat zmieniają łowiska ponieważ te mięczaki robią ich w chuja najnormalniej.

No i jak tu jeść taką ośmiornicę, jej nogi pocięte w plasterki? No jak? Jak można nazwać Ją OWOCEM morza. Już samo “owoc” jest obelgą. Tak jakby 8 była jakąś pierdoloną porą, burakiem albo marchewką. Nie godzę się na to.

osmiorniczki

A tak przy okazji. Krewetki, ośmiornice, mule, etc, najlepiej smakują do kilku godzin od opuszczenia morza lub oceanu. To czy ośmiorniczka jest gumowata czy pyszna zależy od kilku sekund w tę lub tamtą stronę na patelni w odpowiedniej temperaturze.

więcej

::: dziennik słowa # , , , , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *