oldboy-corka

Oldboy – Horror cetetkowy

podziel się

Kiedy 11 lat temu oglądałem pierwszego Oldboy’a byłem prawdziwie wstrząśnięty i nie przeszkadzała mi niewiedza czemu tak mną wytarmosił ten film. Na własne potrzeby tłumaczyłem ten fakt sobie miejscem produkcji. Nie mogłem uwierzyć w to, że w Korei produkuje się filmy i to filmy wybitne.

Ponad dekadę później zasiadłem do Oldboy’a amerykańskiego. Oczywiście jest lepszy. Hollywood jest jak Bawaria w Niemczech (wiecie , rozumiecie, BMW i te sprawy). Amerykańska wersja jest jak koreańska tylko dosypali kilogram Vegety, pół kilo benzoesanu sodu by wzmocnić smak (sceny walk bardziej widowiskowe i absurdalne od tych z Matrixa), 5 kilo cukru trzcinowego, paczkę soli morskiej, szafran, goździki. 50 tysięcy kalorii fantastycznego kina. Grzechem jest nie polecić.

Nie zdradzam wyjątkowo puenty chociaż robię tak z powodów wrodzonej pasywnej agresji. 11 lat później już bez emocji i nie dlatego, że znałem zakończenie. Jestem zmęczony pospolitością zjawiska. Z drugiej strony przeraża ciemnota tzw. “mas”. Filmy w ocenach zyskują okolice 6 punktów. Ewangelizować też nie ma co. Wszystko co prawdziwie dobre jest a) rzadkie, b) trudne do rozpoznania dla tłuszczy.

Oldboy koreański i amerykański:

oldboy-korea-2003

oldboy-usa-2013

więcej

::: dziennik słowa # , , , , , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *