mediugorie-medzugorie

MOKNE

podziel się

Miałem sen w noc przed Hercegowiną i Medżugorie (Mediugorie). Nie wiem czego się spodziewałem po miejscu objawień. Zobaczyć UFO? Matkę Boską. Doznać oświecenia, przestać zażywać. Wyjść z nieustannego życiowego poślizgu w jakim jestem patrząc tylko kiedy zajebię w skalne urwisko (BTW: 2 razy o włos nie wbiliśmy się w skałę, 1 raz przepaść, 1 raz czołówka w Austrii, ale by było romantycznie przy bezkresnym polu słoneczników).

Po tym śnie na poważnie zacząłem się zastanawiać czy Bóg jest, istnieje, taki mistyczny, prawdziwy. Dotąd nie miałem cienia wątpliwości. Bo sen był jak z podręcznika pierwszej klasy szkoły dla freudowskich terapeutów. Były wszystkie symbole: Matka, dziewica, Magdalena, prostytutka, Maria, jawnogrzesznica, seks, brzuch – siedlisko uczuć. Absolutnie książkowa historia. Nie powinien mnie dziwić zwłaszcza, że wybieraliśmy się na górę gdzie ukazywała się Matka Boska a ja po dziesięciu latach spałem z Magdaleną.

Dlaczego? Chorwaci dysponują apartamentami dla normalnych ludzi. Albo są to trzy pokoje dla rodziców i dzieci albo 5 dla dwóch pełnych rodzin lub młodych par. Oglądałem CCTV kanał 9 chińskiej telewizji i miałem już spać w tym pokoju powiedzmy “living” gdy usłyszałem bym nie rżnął głupa i położył się spać z Magdaleną w królewskim łożu. Jest mi tak wszystko jedno, że poszedłbym spać z serbskim żołnierzem byle się odjebali. Reszta widziała nas ponoć w romantycznej pozycji typu “spoon”, ale to nieważne.

Sen był ważny i z pewnością milowy. Będę go jeszcze z miesiąc analizował. Osią snu było głośno wypowiedziane w myślach słowo “MOKNE“. Nie “moknę”. Szukałem w translatorze Google. Nie ma takiego słowa w żadnym znanym języku. Sztuczna Inteligencja Google tłumaczy z polskiego na chorwacki MOKNE na INCB (Podobne do INRI). INCB albo pokisnuti. Chyba ślepa uliczka gdyby nie to, że INCB to International Narcotics Control Board co akurat zajebiście do mnie pasuje. Na pociechę pozostaje mi myśleć o deszczu, moknięciu i wodzie (tego nie brakowało).

Teraz przejdę może już do sedna i naprawdę ważnych rzeczy. Widownia przysypia. We śnie TA Magdalena (nie z łóżka) trzyma nogi leżąc na moich. Ja siedzę. Widzę tylko brzuch, łono i uda.

figi-czarne

Obraz zapamiętany i bardzo realny. Jest tylko jedna różnica. Pierwszy raz czuję zapach we śnie. Kto czytał “Pachnidło”? Zakładam, że wszyscy więc nie będę plótł kolejnej dygresji. Wiem, że pachnie słono czyli chęcią i seksem. Nie da się tego opisać. Jak morska woda wysychająca na brzuchu w słońcu. Nidy tego nie czułem (Od niej). We śnie jestem tym mocno zbudowany. Co prawda nic nie mówi do mnie, ale deklaruje telepatycznie i feromonowo. Jesteśmy “po słowie” w tym temacie.

W jednej chwili do pokoju (scenografia, miasto, dzielnica, ulica z dzieciństwa mojego) wchodzi blondynka o kręconych włosach a la M. Monroe i mówi “MOKNE“. M odpowiada jej MOKNE. Bez żalu, coś jak “służba nie drużba”. W zupełnym przeciwieństwie do realnego świata jest kruczoczarną brunetką z mocną ale nie przesadną opalenizną.

Tajemniczy narrator snu tłumaczy mi, że MOKNE oznacza iż Ona ma klienta i musi z nim iść. Blondi wciąż stoi w drzwiach i czeka aż M wstanie i pójdzie do “roboty”. Przepełnia mnie ocean żalu, ale taki bez przesady. Coś w rodzaju “chuj bombki strzelał – nie będzie w tym roku choinki”. A może mocniejszy, bo budzę się superwypoczęty i pełen metafizyki. Jakby wyjaśniony, jakby oświecony na siłę. Dawno nie wstawałem bez kaca, rześki, o 6 rano. Pamiętam każdy detal tego snu.

PS.

W nagłówku macie Górę (jak jej tam) objawień. Mi się objawiło już w nocy więc wspinałem się bez entuzjazmu.

Kolejna sprawa. Nie wiem czy za to nie pójdę do piekła, ale od tej góry emanuje naprawdę zajebiście zła energia. Miałem całkiem inne nastawienie i oczekiwania. Drugie takie miejsce pamiętam sprzed dwudziestu lat. Wyspa na Mazurach. Włosy jeżyły się na plecach. Jakby w czasie II Wojny zginęło tam z tysiąc wojaków. Otóż Kryżewica (czy jak to się tam nazywa) promieniuje jeszcze czymś upiorniejszym. Może być też tak, że to ja jestem opętany i smażyłem się na tej górze jak paczek w gorącym oleju znaczy święconej wodzie. Czas pokaże.

Film niżej proszę puścić z dźwiękiem na MAXA, ładnie proszę.

Medjugorie, Medżugorie from Marceli Nowotko on Vimeo.

więcej

::: dziennik słowa # , , , , , , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *