moja-stara

Moja stara

podziel się

Z czym Wam się kojarzą te dwa tytułowe słowa?

No właśnie… Albo używa ich gimbaza obsiadująca przystanki autobusowe i sącząca Coca Colę (mama zakazała bo dentysta w chuj kosztuje) lub Tigera (bo pobudza i dzidzia nie zasypia przed 22.oo) – Tych młodych ludzi rozumiem, szanuję i nawet własnemu dziecku złego słowa bym nie powiedział (ponieważ faktycznie jestem stary). Albo stary obszczymur, który w tramwajarskiej teczce mimo wieczornej pory ma jeszcze kanapki z serem od “jego starej”, stoi z kolegami pod delikatesami 24h i szybko żłopie Tyskie tak by zbytnio nie wydłużyć przewidzianego regulaminem czasu powrotu do domu z marnej pracy.

Co łączy te dwie grupy? Jedni nazywają tak swoje matki, drudzy Żony. Żona w roli matki? Czy to możliwe? Ba, nawet powszechne. Słowa nigdy nie kłamią. Obszczymur nigdy nie przestał być dzieckiem i dlatego właśnie został obszczymurem. Jego dzieci o ile je zrobił zwracają się do niego po imieniu (o czym będzie w kolejnym, jeszcze mroczniejszym odcinku).

Radzę trzymać się z dala od osób mówiących o swoim małżonku per Moja Stara lub Mój Stary. Nie próbujcie tego sami w domu, bo zrobicie sobie krzywdę a tym nieszczęśnikom i tak już nie pomożecie.

więcej

::: dziennik słowa # , , , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *