dziecko

Ludzie róbcie dzieci

podziel się

Lubcie też. W tej części, nas, zwierzęcej nie ma innego sensu istnienia.

Na własnym podwórku i w okolicach pewnie zauważyliście młode pary podrzucające nachalnie własnym rodzicom swoje maleństwa. Robią to by uzupełnić własne braki. Dobrzy dziadkowie często z upływem lat zauważają co zjebali wychowując dzieci i naprawiają te błędy z wnuczętami. Nie chodzi tu o rozpieszczanie wcale.

Mam tę rzadką przyjemność zasmakować “Syndromu Dziadka” gdy moja córka ma dopiero 13 lat. Ma siostrę osiem lat młodszą. Siostra jest innego ojca jednak bywają czasem u mnie w weekendy obie. Pięciolatka jest ruchliwa jak wiewiórka. Pilnuję oczywiście granic tak by nie wymknęło jej się “tata” (a było blisko).

Oglądałem daremny serial klasy B “Z Nation”. Zdecydowanie nie dla przedszkolaków. Mała co kilka minut mi przeszkadzała więc wziąłem ją na kolana i przytuliłem by nie przeszkadzała w oglądaniu. Po chwili zorientowałem się, że nie jest dobrze gdy takie dziecko oglądało zombie apokalipsę. Wziąłem ją do innego pokoju gdzie miały już od dawna spać. Obiecałem opowiedzieć bajkę. Najlepiej straszną.

Wróciły do mnie chwile gdy własnej córce opowiadałem bajki z wielkim oporem męcząc się jak koń na westernie. Zacząłem improwizację;

– Wielkie lwy, tak wielkie, że tylko dwa mieszczą się w tym pokoju, z grzywami rozmiarów choinki świątecznej. Mają olbrzymie paszcze i języki jak siedzenia od krzeseł. Takim językiem łapią Cię jak krakersa i biorą na zęby a Ty chrupiesz w jego zębach. […]

Bezcenna chwila gdy obserwowałem jej oczy i mimikę twarzyczki. Jak te kilka słów żyło w jej wyobraźni. Ta historia była tu i teraz, była całym jej światem. A ja plułem sobie w brodę, że mojej nie opowiedziałem tysiąca więcej bajek.

Spokojnie. Mała chodzi na dżudo i ma fazę bycia wojownikiem nindża także spuściła złym lwom łomot.

więcej

::: dziennik słowa # , , , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *