strzala-proca-pana-filipiny-gwozdz

Filipińska proca PANA

podziel się

W samych Filipinach zakazana ze względu na jej zabójczość. Więcej ludzi ginie za jej sprawą niż od broni palnej. Tak działają zakazy. Co kraj to obyczaj. W Wielkiej Brytanii kroją się nożami bo pistoletów do niedawna nie nosili nawet policjanci.

O samej procy strata czasu pisać. Patyk, kawałek dętki rowerowej zakończonej trójkątnym zaczepem na gwóźdź-lotkę-dart. Ważne by w ostatniej fazie wystrzeliwania pocisku obniżyć lekko procę by gwóźdź nie wrócił i nie wbił się nam w czaszkę, bo tego byśmy nie chcieli, prawda?

Moim skromnym zdaniem broń PANA ma najwyższy stosunek prostoty konstrukcji do zabójczości. W ogóle łuk czy proca są obecnie mocno niedoceniane. Od broni palnej różni je minimalna utrata energii uderzenia wraz ze wzrostem odległości od celu. Łucznik wystrzeliwuje do bliskiego celu strzałę z mocą 15 kg. Wystarczy, że podniesie łuk i dosięgnie wroga oddalonego o 200 metrów z tą samą energią przebijając go na wylot.

Kula karabinowa traci energię wykładniczo. Chociaż jest pewien wyjątek. Snajperzy stosują trick łuczników strzelając po odwróconej paraboli.

Obejrzałem na YT kilkanaście filmów, zapoznałem się z teorią i przyszedł czas na praktykę. Jestem zdumiony, że stworzenie amunicji zajęło mi 10 minut z czego szukanie gwoździa siedem. Młotkiem na imadle rozklepałem ostry koniec gwoździa w płaski rąb. Na szlifierce wyciąłem punkt zaczepienia i wyprofilowałem krzywiznę spustową. Warto o tym pamiętać by pocisk nie wrócił do nas. Dla najlepszego efektu zaczep powinien znajdować się w osi gwoździa ze zrozumiałych, fizycznych względów. Na końcu naostrzyłem “grot” strzały pamiętając o ostrym czubku. Główka gwoździa posłuży palcom do naciągu procy.

Lotek jeszcze nie ma, ale pan Filipińczyk pokazał na YT najprostszy patent. Z taśmy srebrnej trzy lotki rozłożone pod kątem 120 stopni. Nie dwie nie 4 a trzy. Innym razem gdy będę się przygotowywał do beta testów, zrobię te lotki. Najpierw przystosuję moją procę do strzelania tym zamiast stalowymi kulkami.

Oto półprodukt – rdzeń:

strzala-proca-pana-filipiny-gwozdz

 

Galeria. Mam zamiar pochwalić się finalnym efektem. Na wszelki wypadek ukryję moją nową pasję “broń prymitywna” przed moim psychiatrą prowadzącym. Obawiam się też, że do beta testów życie będzie musiała oddać jakaś kura. No, ale kto zakazał kłusownictwa? Może ja? Mam się zapisać do koła łowieckiego?

::: dziennik słowa # , , , , , , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *