Dlaczego feministki nie lubią Ogórka?

podziel się

Dlaczego feministki zawyły na widok Magdaleny Ogórek?

Pyta fałszywie zatroskana Gazeta Wyborcza. Tak troszkę zatroskana, bo Ogórek służy tylko i wyłącznie zabraniu 10% głosów opozycji, każdej opozycji do Bredzisława Komoruskiego w wyborach prezydenckich. SLD, PO, PSL, to jedna paczka i grają do tej samej bramki na różne sposoby a to ogórkiem a la agencja masażu relaksującego albo jak PSL nikogo nie chcąc do końca wystawić (po co się męczyć gdy mamy swojaka Bredzisława?).

Może odpowiem: Feministki nie lubią Ogórek ponieważ jest ładna. I na tym można by zakończyć ten wpis. Po co wyciągać gębę Kazimiery albo Pani Czwartek.

Co do moich przemyśleń. Hym. W moim typie. Nie owijając w bawełnę; fest poturbowana psychicznie, widać po niej rany, dramaty, które wciąż się sączą, zaciśnięte zęby, otwarte złamania duszy. Oczy, szczególnie jej prawe, martwe. Wyglądają jak oczy sandacza leżącego zbyt długo w sklepie rybnym. To jest mój prywatny wynalazek. Takie oczy zdradzają olbrzymie pokłady gniewu i agresji. Osoba o martwym wzroku może się szczerze uśmiechać, może mieć „kurze łapki” ale oko sandacza nigdy nie kłamie. Potwornie ambitna. Musiała i pewnie się nie wahała długo, wejść pod biurko jakiemuś obleśnemu urzędasowi w kancelarii prezydenta Kwaśniaka, udawać jego żonę i dzieci rodzić by dziś stać u boku Leszka Millera co prawda jako narzędzie, ale sukcesu jej nikt nie odbierze.

I te anorektyczne ramionka osoby skrajnie znerwicowanej…

magdalena-ogorek-sld

(Visited 374 times, 1 visits today)
::: dziennik słowa # , , , , , , .