chorwacja-split-stare-miasto

Chorwacja – Sracja

podziel się

Po pierwsze nie należy jechać na wczasy z zaburzeniami humoru ZH. To nie jest jakoś specjalnie odkrywcze. Chyba niczego nie powinno się rozbić pozostając w złym nastroju. Gdy reszta wycieczki też ma ZH może być naprawdę nieciekawie.

Jest lipiec, środek sezonu, środek dnia, tumany wodnego pyłu na autostradzie i  11,2 stopnia powyżej zera. Co to, kurwa, jest? Jedziemy bez celu. W pewnej chwili mówię “zjedź tutaj, bo się ciemno robi i nie znajdziemy miejsca do spania” i tak poznaję miasteczko Kastel. Jak się później okazało 80% kwater i pensjonatów zamkniętych. Ludzie nieżyczliwi, czekają na Niemców i Japończyków i kasę. Miejscowi w fatalnych nastrojach. Coś się zjebało w tym kraju a i wcześniej nie urywał dupy (to jest 7 lat temu).

Restauracje puste. Zupa rybna nieświeża. Kafejki w miarę obsadzone tylko te w których jest hotspot Wi-Fi. W nich niedobitki hipsterów siedzą w czwórkę nad jedna wodą sodową i gapią się w swoje smartfony. Dobrze, że zachowałem resztki godności i kupiłem sobie neta na terenie UE (niby należą, ale paszporty na granicy oglądają z każdej strony – pewnie muszą się przymilić do strefy Szengen).

W nagłówku 12ka (w skali 1-10) wychodzi ze sklepu Guess (czy jakoś tak).

Jedyna atrakcja w tym kraju nazistowskich kolaborantów.

więcej

::: dziennik słowa # , , , , , , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *