braveran-problem-z-erekcja

Braveran

podziel się

Zatrzymała mnie na korytarzu Dr. Krystyna i mówi:

– Słuchaj Marian idź na SOR do trójki, jest pacjent, który koniecznie chce się widzieć z mężczyzną lekarzem, nie chce nic powiedzieć.

Było już grubo po 23-ej. Zamierzałem się zdrzemnąć odrobinę tak z siedem godzin, ale udałem się do trójki. Odsłaniam kotarę, na łóżku siedzi pacjent w wieku około 35 lat. Paczę do karty.

– Panie Waldku, co się stało?

Jednocześnie widzę, że kuli się w sobie i wyraźnie chce dotykać okolic intymnych.

– Ten, no, poparzyłem się chyba.

– Gdzie się Pan poparzył.

– No tam (i nieśmiało wskazuje rozporek).

– (Zasłoniłem kotarę). Proszę pokazać.

Dłuższy czas mocował się ze spodniami. W końcu pokazał wacława. Gdy to zobaczyłem w myslach wrzeszczałem “holly faken pis of szit!!!” lecz musiałem zachować profesjonalizm. Trochę mnie zamroczyło więc chwyciłem się stojaka na kroplówki. Zapytał:

– Nic panu nie jest, doktorze?

– Nie, w porządku, długi dyżur. Zastanówmy się lepiej nad leczeniem.

Jego wacek wyglądał jak parówka o której ktoś zapomniał na opiekaczu, na stacji Orlen o 4-ej nad ranem.

– Zastosuję farmakoterapię typową dla oparzeń drugiego stopnia. Antybiotyki, maści. Być może będzie potrzebny przeszczep sztucznej skóry. Jeżeli i to zawiedzie, to przeszczepimy Panu jego własną skórę z brzucha. To standardowy zabieg, proszę się nie martwić.

– Boże! (Jęknął).

– Proszę się nie martwić – to naprawdę rutynowy zabieg. Naciągamy skórę z brzucha i rekonstruujemy tę na członku. Może być z Panem niewielki kłopot, ponieważ jest Pan szczupły i po tym przez jakiś czas, góra do dwóch lat, nie będą się zamykać powieki przez tę naciągniętą skórę.

– Jesu!

– Są krople nawilżające do oczu. Ciemne okulary. Damy radę.

Trzy dni później na obchodzie przyznał mi się w wielkiej konfidencji, że chciał zaoszczędzić na tabletkach Braveran. Spryciarz wykombinował na podstawie reklamy w TV, że skoro po Braveranie konar płonie a konar to pewnie “naganiacz”, to on może oszczędzić na tej mafii farmaceutycznej. Spuścił z kosiarki trochę paliwa, nasmarował tym wacka i podpalił.

Nie zadziałało.

Wnioski? Nie wszystko co mówią w TV i radio jest prawdą.

Niech konar zapłonie:

braveran

 

Kto pracuje w tych reklamach, komu przyszło do głowy chuja gałęzią nazywać, kojarzyć?

więcej

::: dziennik słowa # , , , , , , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *