niebieski-krawat

Błękitny krawat

podziel się

Chcę napisać jeszcze przed snem o bliskości. Tyle tematów mi umyka, taki jestem teraz łapczywy by je wszystkie opisać, że muszę. Jedno wiem wszystkie ludzkie działania zmierzają w kierunku pozyskania bliskości. Pozyskania, zdobycia, bycia w niej czy jak tam to nazwać. Prymitywersi uważają, że tym czymś tym jest seks. To jest tak: Dobrze uczymy się w szkole by pójść do renomowanej szkoły wyższej, która zapewni nam dobre zarobki a one piękne dziewczy a te z kolei naklejają sobie tipsy i prostują włosy, podnoszą biust i malują błyszczykiem usta by przypominały gotową do akcji waginę. Prawda z tym, że seks to tylko jedna z form bliskości.

Segritta pisała o toksycznych koleżankach, że woli się od nich trzymać z daleka. Tacy ludzie są jak bomba i nigdy nie wiadomo co odpali ich lont. Każdy z Was spotkał się na bank z osobą z którą znajomość była niekończącą się męczarnią fochów, powrotów, fochów, powrotów aż do końca.

A koniec był taki: Usiadłem obok M3 na kanapie i mówię, że ulatniam się z wesela najpóźniej o dziewiętnastej. Kiedyś męczyłbym się do rana lup padnięcia na pysk. Wzdrygnęła się, bo wiedziała, przeczuła iż granica została przekroczona. Z drugiej strony przed publiką nie musiała się dłużej wstydzić przebywania w mojej obecności. Będzie o Niej więcej. Siedem lat mimo dodarcia gdzieś między zerową a pierwszą bazę, nie uważam za stracone.

Siedząc w “bezpiecznej” od Niej odległości pół metra, rozluźniłem krawat, niezdarnie ściągnąłem go przez głowę, powolnie rozplątałem węzeł “windsorski”, rozprostowałem krawat i zacząłem go układać na kanapie. Wtedy stało się coś nieprzewidzianego. Pogłaskała go dając mi jakby 2 mikrogramy bliskości tej bliskości niezdobytej o którą tak żebrałem przez całe życie. Pomijam tu celowo oczywisty, freudowski aspekt sprawy głaskania krawata. Przytuliłem jeszcze później, odskoczyła jakbym miał dżumę. Kompletnie zrezygnowany wziąłem płaszcz pod pachę i wyszedłem na mróz. “Bes sęsu”.

bliskosc

więcej

::: dziennik słowa # , , , , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *