zombie-apokalipsa-zarazenie

Apokalipsa zombie – pytania epidemiologiczne

podziel się

O ludziach chorych na „zombie” wiadomo już chyba wszystko. Powstały setki filmów, seriale o zombie okupują czołówkę oglądalności na całym Świecie. Na Ebay’u możesz kupić zestaw surwiwalowy pomagający przetrwać Apokalipsę Zombie.

Nie chcę dziś pisać o tym fenomenie będącym krzyżówką Apokalipsy Św. Jana, umarłych, którzy mają zapowiedziane powstanie z grobów, odwiecznej ludzkiej tęsknoty za dzieleniem bliźnich na gorszych i lepszych. To wszystko spotkało się w naszych czasach i wypłynęło jako popkulturowa moda na zombie. Jestem przekonany, że dzieci i niezbyt bystrzy dorośli są pewni ich istnienia lub rychłego pojawienia się wśród nas.

Na filmach Żywi (lepsi ludzie) tną zombiaków mieczami samurajskimi, strzelają im w łby z łuku, broni palnej. Wiadomo przecież że zgnilaka można ubić tylko uszkadzając mu mózg. Nie jest jasne czemu akurat mózg skoro szwędacze są durne jak ślimaki bez skorupek. Łażą powoli i nie potrafią przejść przez dziurę w płocie. Z czytaniem pewnie też u nich kiepsko. No ale nieważne.

Jak można zarazić się od zombie? Tylko i wyłącznie przez ugryzienie nieumarłego. W tym miejscu gotuje się w gniewie moja cała wiedza medyczna zdobyta podczas oglądania ośmiu sezonów Dr. House’a. Skoro zombirazki czy zombiwirusy przenoszą się przez krew to będąc obryzganym flakami „martwego” zgnilaka też chyba można złapać syfa, nieprawdaż. Załóżmy że człowiek zatnie się przy goleniu albo rozdrapie syfka na czole po czym pójdzie polować na zombiaki i ich szczątkami opryska się od stóp po głowę, to chyba też powinien się zarazić? Hm?

 

 

(Visited 185 times, 1 visits today)
::: dziennik, film słowa # , , , , , .